Dzisiejszy artykuł jest właściwie hołdem wielkiemu artyście, będącemu moim literackim, absolutnym numerem jeden. Czarodziej słowa pisanego, posługujący się nim z tak ogromną wyobraźnią, że nie sposób się nie zachwycić. Jego styl pisarski to proza, oraz proza poetycka i poezja. Unikatowość tegoż stylu polega na tym, że w swoich książkach Mistrz balansuje w płynny sposób pomiędzy prozą, a poezją. Choć ma również teksty zdecydowanie odrębne gatunkowo. Więc można poczytać jego wiersze, jeśli kogoś nie interesuje proza. Jednak, jeśli sięgniecie po prozę…
Jakaż to rozkoszna podróż, dla miłośników…poezji.
Otóż, czytasz prozatorskie książki Mistrza i – scena po scenie – ogarnia Cię uczucie błogości, jakby ktoś masował Twój mózg pyszną…poezją. W prozie?
Tak! Proza poetycka to gatunek bardzo ciekawy. Kiedy czytasz tekst prozatorski, jednak pisany w taki sposób, że co rusz „wkradają się” weń poetyckie wyznania…poetycki, dramatyczny krzyk postaci… poetyckie rozważania na temat egzystencji…
Ach!
I tak, czytasz o dorożkażu, który odwozi kolejnego klienta do domu, zastanawiając się nad sprawami przyziemnymi i równocześnie tęskniącego, niemalże manifestacyjnie, za ukochaną, układając swe myśli w poetycki majstersztyk słów…
Mistrz napisał m.in. takie książki, jak Mroki, oraz Pomroki. Dość znane w środowisku czytelników poezji, ze względu na niepowtarzalny i niepodrabialny, unikatowy styl.
Łączenie głębokiego romantyzmu, duchowości, rozważania nad światem, z opisem wyzutej z magii codzienności, zwyczajnej do bólu serca. Polecam wszystkie jego książki. Mi najbliższe są Mroki i Pomroki, jako książki wybitne, w dziedzinie prozy poetyckiej. Inne książki Mistrza to Zezowaty duet, oraz Zezowaty Duet, oraz nowe wiersze.
To co Was „zaczaruje” po przeczytaniu choćby pierwszych kilku stron twórczości Mistrza, to styl, w którym, balansując pomiędzy prozą, a poezją, tak naprawdę, w pewnym momencie już nie wiesz, czy czytasz prozę, czy poezję. Mieszają się te dwa gatunki w Mrokach i Pomrokach, w tak zwinny i czarujący sposób, że czytanie tych książek jest, jak wprowadzanie ducha w trans. Lewitowanie, ponad granicami namacalnej rzeczywistości…
A dziś, poezja Mistrza.
Panie i Panowie, z wielkim zaszczytem przedstawiam:
Jarosław Borszewicz
Niebo nad Krakowem
ma kolor moich myśli,
a krakowskie tramwaje
mają barwę twoich oczu…
Nie wiem, czy ty to czujesz,
ale z każdym rokiem
kocham cię o 365 dni mocniej,
a w latach przestępnych aż o 366!
Nic nie łączy ludzi tak bardzo
jak rozłąka
Dlatego śpię w okularach,
aby cię lepiej widzieć,
gdy mi się przyśnisz.
Bo tak szczerze mówiąc,
to już tylko tęsknota za tobą trzyma mnie przy życiu
i nie mogę się doczekać naszego spotkania.
Powspominamy to,
co się między nami nigdy nie zdarzyło
i zaplanujemy coś, co już dawno zrobiliśmy.
Wiem, wiem!
Napisałeś ostatnio, że miłość nie istnieje…
No to jak w takim razie wytłumaczysz fakt,
że po każdym rozstaniu z tobą
ważę o połowę mniej?
PS
Dobrze, że jesteś,
bo już się bałam,
że do końca życia będę niczyja…
Chciałbym
zrozumieć człowieka,
który skacze z szesnastego piętra
i w locie krzyczy:
– Nie ma śmierci!
Chciałbym
zrozumieć drzewo,
które w samym środku lata
próchnieje.
Chciałbym
zrozumieć mordercę,
który klęczy nad swoją ofiarą
i płacze.
Chciałbym
zrozumieć Einsteina,
który na łożu śmierci mówi:
– Umieram
i nie wiem, co to wiatr.
Chciałbym
zrozumieć mężczyznę,
który stoi na czubku Everestu
i mówi:
– Nie wiem,
jak stąd zejść.
Chciałbym
zrozumieć kroplę rosy,
która mówi:
– Boję się deszczu.
Chciałbym
zrozumieć króla,
który w chwili koronacji mówi:
– Tak oto
traci się wolność.
Chciałbym
zrozumieć chłopaka,
który podciął sobie żyły
w stacji honorowego krwiodawstwa.
Chciałbym
zrozumieć przyjaciela,
który umarł dwa lata temu
i do tej pory jeszcze nie wrócił.
Chciałbym
zrozumieć faceta,
który patrzy w lustro i mówi:
– To nie jestem ja.
Krzysztof Kędzior/socjopatopoetyka – autor jedenastu książek wydanych przez wydawnictwo Miniatura, w tym ośmiu poetyckich i trzech prozatorskich.
„Poeta od czarnej roboty” – poruszający się w tematyce społecznego wykluczenia, samotności, depresji, grzechu, buntu, szaleństwa, krzyku. Miłośnik twórczości poetów wyklętych. Autor profilu autorskiego „socjopatopoetyka”, oraz „Przyjaciel Manekin”(FCB).
Wolontariusz w galerii NDSM FUSE, w Amsterdamie.


